Młody dziennikarz (Jerzy Kryszak) wyjeżdża na Wybrzeże i stara się rozwikłać zagadkę pożaru na tankowcu, w czasie którego zginęło trzynastu robotników przeprowadzających remont. Zostali oni uwięzieni w maszynowni. Kiedy wybuchł pożar, należało podjąć decyzję: albo wyciąć otwór w kadłubie i ratować robotników, ryzykując wybuchem statku i zagrożeniem stoczni albo zdusić ogień dwutlenkiem węgla, skazując w ten sposób na śmierć uwięzionych ludzi. Główny konstruktor, inżynier Janicz (Edward Lubaszenko), wybiera drugie rozwiązanie. Tragiczna katastrofa jest punktem wyjścia do rozważań wokół spraw odpowiedzialności, winy oraz wierności własnemu sumieniu.